środa, 14 marca 2012

Hi!
Miałam dzisiaj tutaj nic nie pisać, ale fakt że jutro pewnie nie dam 
rady wejść i coś napisać bo mam karę na miesiąc :< za co ?
 nieważne, mam nadzieje że jednak tą kare odwoła.
 Mam akurat teraz okazję coś napisać, bo wyszłam wcześnie
 ze szkoły i nikogo jeszcze nie ma,wyszłam wcześnie ze szkoły bo były 
w naszym gim. dni otwarte i mam jakieś dwie godziny
 jeszcze dla siebie żebym mogła być na necie, hahahahahahah
 Moja mama jest tak mądra że nie zabrał kabla od neta!
 lepiej dla mnie. Od pewnego czasu nie mam weny na notki
nie wiem co się stało :/. 
Wczoraj mały przypał za ucieczki z lekcji ale już jest OK!
Jak widać notka jakaś z D*PY. 




























 

 

niedziela, 11 marca 2012

Niedziela 

        Cześć i znowu przesadzam z nieobecnością tutaj : | wybaczcie :) 
           chciałam napisać coś tutaj kilka dni wcześniej ale niestety czas mi nie pozwolił  :|
              ale znalazłam w końcu chociaż chwilę żebym coś dodała :) każdy się pyta czemu,
          nic nie pisze tutaj, ehe no cóż zrobiło się ciepło na dworku więc dwór, dom x7 
         Jutro już poniedziałek zjebane lekcję ale przeżyjemy damy radę MUSIMY :)
          a wtorek to już lajt nie ma chemii, fizyki <3, a w środę zwolniona super :3 
         _________________________________________________________________________

                Teraz coś innego :) mamy 4000 wejść, dziękuje wam bardzo :) 
                i mam nadzieje że będzie jeszcze więcej! trzymam za was kciuki : 3 
                       a teraz Kowalska idzie się pouczyć hist. :) 


                              nie mam zdjęć, PUUSTKA : |

środa, 7 marca 2012

                            

' Może mogłoby być trochę inaczej
Może mogłoby być trochę jak dawniej
Może moglibyśmy być dla siebie wsparciem
I mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie
Ale znów jesteśmy gdzieś indziej na starcie
I chyba znów przez to rozmijamy się całkiem. '

_________________________________________________________________________________
 
Dzisiaj wstałam niewyspana, wczorajsza noc dała o sobie znać.. -__- brak snu..
raczej bezczelna niemoc.. nie potrafię ostatnio zasnąć, po głowie chodzą mi tak
głupie myśli, że jak budzę się z tym rano, to jest mi niedobrze, dzisiaj wyjątkowo.
Z pewnego powodu boję się jutrzejszego dnia, mam nadzieję że uda mi się to tak
powiedzieć, jak chciałabym.. mam nadzieję że to się uda.. do domu wróciłam o 14
coś, więc praktycznie nic nie zrobiłam, nie mam apetytu nawet, nie jadłam nic prócz
dwóch skórek chleba ..  feel sick, mam wrażenie że powinnam wylądować w szpitalu
w sumie nie zdziwiłabym się, z moim ostatnim odżywianiem, dzisiaj rano prawie
zemdlałam, wszystko mnie boli, nie wiem co się ze mną dzieje, bez kitu -____-
ostanio u mnie dużo się pozmieniało, oczywiście na lepsze! : ). 
Jutro dzień kobiet hoho a już dzisiaj dostałam prezent od dziadka! bo jutro go nie ma :|
witaj nowy telefoniku <3 żegnaj stary telefoniku  : 3.
I doszłam do wniosku ze przesadzam z nieobecnością tutaj :| przepraszam. 
a teraz zabieram się do fizyki bo jutro mam klasówkę  + 4 lekcje
i męczenie się na hali aż 3 h i patrzeć jak chłopaki skaczą :| pozdrawiam. 


           standardowy tekst : KTOŚ MNIE KOCHA <3

sobota, 3 marca 2012

znowu .. znowu moje życie okręca się jak kule w maszynie totolotka, może jestem w błędzie? może za bardzo sobie to tłumaczyłam? może jestem aż tak naiwna? wczoraj usłyszałam od pewnej osoby słowa,które zabolały mnie tak bardzo, jak jeszcze nigdy żadne inne.. to było jak rozdrapywanie rany na siłę.. ogromny BÓL. ciągle dostaję od życia w kość, za każdym razem boli to tak samo.. bezczelnie mam ochotę czasem ustać przed swoim ciałem, delikatnym, słabym ciałem, dać sobie po twarzy i krzyknąć: dziewczyno dlaczego Ty w to wierzysz? Gdzie widzisz sens? Czemu chcesz budować coś, skoro jesteś w tym sama, czemu? To jest problem. To jest tak zajebiście wielki problem że żadna osoba sobie tego nie może wyobrazić, każdy rozumie to na swój sposób. 
Dlaczego to wszystko tak boleśnie się kończy? Dlaczego ciągle coś jest nie tak? Gdzie jest end? Którędy mam iść żeby nie zagubić siebie? Czemu skoro było dobrze, znowu wszystko obróciło się ... -__- gdzie jest złoty sznurek, który pomoże mi wyjść z tego bagna.. gdzie on jest?... może wcale nie było dobrze? to  tylko ja, może to tylko ja i moja naiwność która kazała mi wierzyć w Twoje słowa.. Brakuje mi sił, nawet  nie wiem co mam powiedzieć, nie umiem. Ciągle jestem w miejscu, nikt nie umie mi pomóc, kopnąć  mnie porządnie i otworzyć oczy..  pokazać prawdę. Pozostawię resztę dla siebie, pozostanie, bo nie wiem już co mam mówić, moje słowa z każdym dniem kończą się. Niedługo przestanę o to dbać, przejmować  się tym, to stanie się nieodwracalne. Wyjdzie z mojego życia już na zawsze. Nie jestem silna, nie radzę  sobie z tym, pier**li mnie czy się użalam, czy coś. Piszę wszystko co czuję, nic więcej, ani mniej..  nie znam odpowiedzi na wiele pytań, na bardzo wiele pytań.. ale widocznie tak miało być, pogodzę się z tym z czasem.. albo nie. Ale wiem że brakuje mi odwagi by dalej w to brnąć..   nie mam ochoty udawać że jest okej. powstało otarcie, następnie siniak, a  teraz ulała się krew ... Wiecie.. człowiek ma czasem takie momenty w życiu, kiedy nie wie co ma   zrobić i przestaje go to już na pewno bawić i śmieszyć.. dawno wyczerpałam ten limit. Jestem naiwna.  Jestem naiwna ... Nie jest mi wstyd, mogę się przyznać. Nie jestem silna, nie radzę sobie z uczuciami, gdybym miała na nie wpływ pokierowałabym sobą już całkiem w inną stronę, chciałabym mieć problem  z tym czy założyć dzisiaj niebieskie czy brązowe skarpetki, czy mam się ubrać ciepło czy zimno, czy mam użyć morelowego kremu do rąk, czy bananowego.. to banały.. BANAŁY. Mam dość. Miałam zamiar zmienić  numer gg, zmienić numer telefonu, odciąć się od wszystkiego / wszystkich. Ale to bezsens. 
 dobranoc. 

środa, 29 lutego 2012

HOT 

          
o jak się cieszę że takie ciepełko :3 daaaaamn, fakt, dzisiaj trochę posiedziałam
na dworku,  jak słońce zaszło to zaczęło pizgać.. ale no nie ważne, dopiero wbiłam
do domu, także biorę się za książki, jestem już po gorącej herbacie, zaraz coś
słodkiego w łapę i bierzemy się do roboty,DAAAAAAAAAAAAAAMN
piątek mam wolny, a sobota.. sobota zapowiada się przyjemnie :3
dzisiaj nie mam chwili na dodanie czegoś ambitniejszego, sosory men
oglądamy mecz POLSKA - PORTUGALIA oglądacie ? :)
__________________________________________________________

 DAAAAMN. 
 


wtorek, 28 lutego 2012

powiało..

                                            Hi ! 

W moim życiu nic szczególnego się nie dzieje, powoli ogarniam się do nauki, żeby co nieco nadrabiać, bo później będzie ciężko, a wiadomo.. im cieplej, tym mniej garniemy się do nauki.. :| to straszne że trzeba chodzić do szkoły, codziennie tak rano wstawać i marnować dzień na siedzenie i słuchanie jak nawijają nauczyciele, ale niestety, czasem warto! :) Ale pomijając fakt szkoły, czekam na MARZEC! :) na wiosnę, może zacznę odbudowywać moje życie, może złapię jakiś zapał do funkcjonowania, bo zima mnie mocno przytłacza, po prostu czuję że się tym już trochę męczę.. nie cierpię zimy! I hate! :| Dzisiaj nie mam o czym tak naprawdę napisać. 
 zdjęcie jakieś takie tam z przed roku :| 
Idę się uczyć polskiego :)

poniedziałek, 27 lutego 2012

śniegu wy*ierdalaj!

Hiho!

Wczoraj cały dzień przeprowadziłam w formie = dwór, łóżko/komp/łóżko/komp x7
no mniejsza.. -__- ogólnie to źle się czuję, bo w nocy budziłam się 5 razy.. nie
wiem co się ze mną dzieje, właściwie wiem, ale nie chcę o tym pisać, bo to ..
a z resztą. Przejdźmy do dnia dzisiejszego.. więc rano jak to rano, wstałam sobie,
o 7:25 fakt, faktem że trzeba było iść do szkoły, nie poszłam ale i tak  już stałam na
nogach, ogarnęłam się i włączyłam kompa, na jakąś godzinę, półtorej, bo tak
naprawdę bolał mnie strasznie brzuch i nadal boli, ale wyszłam na dwór :)
 zaczynam nienawidzić zimy :o,  za to że nie chce ustąpić tego
miejsca wiośnie. Eh! :C no ale czekamy, czekamy na ciepło, czekamy na brak wiatru,
czekamy na lepsze dni! ;>, już powoli przez moje okno przebija się piękne słoneczko c : 
jutro mam dwie klasówki z matmy i wosu, oooj nie chce mi się nawet otworzyć książki 
ale muszę to zaraz zrobić, żeby nie było żadnej dwójki na koniec hahahaha, dobre ..
Miałam iść dzisiaj z K do kościoła na drogę krzyżową, bierzmowanie samo się nie zrobi,
ale i tak nie poszłyśmy hyhyhy. Jutro do 16 w szkole, kochany projekt zjebał mi plany.. 
ale wyjdę jutro chyba *.*, jak ogarnę lekcję. 
Dobra nie mam za dużo czasu, lecę ogarnąć wos & matme :)